27 paź 2014
18. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie
napisała
Unknown
Etykiety:
Targi Książki w Krakowie
24 paź 2014
Jak czytać po angielsku?
napisała
Unknown
Nosiłam się z tym tematem już od dłuższego czasu. Sama niedawno zaczęłam swoją przygodę z czytaniem książek w oryginale, postanowiłam więc podzielić się z wami kilkoma radami. Zmotywował mnie do tego komentarz Diany pod recenzją Mary, a także Paulina, która została znokautowana przez Fangirl.
20 paź 2014
TT: Blogerzy + zombie = Przegląd końca świata: Feed
napisała
Unknown
Dzisiaj przychodzę, a właściwie przychodzimy, do was z czymś nieco innym. Już od dłuższego czasu z Pauliną myślałyśmy nad jakąś wspólną akcją. Tak się złożyło, że przeczytałyśmy Feed prawie w tym samym czasie, postanowiłyśmy więc napisać wspólną recenzję w ramach projektu Together? Togehter (TT). To jest nasze pierwsze starcie, mamy więc nadzieję, że wyszłyśmy z niego zwycięsko. W kwestii wyjaśnienia - ja piszę na niebiesko, a Paulina na zielono.
Etykiety:
Recenzja,
Together? Together
28 sie 2014
[The Unbecoming Of Mara Dyer] Na granicy szaleństwa
napisała
Unknown
"Grounded likely means no phone or computer", Jamie said. "But if I encounter an owl, I'll try to smuggle a message to the outside, okay?"
Debiutancka powieść Michelle Hodkin o Marze Dyer została wydana w 2011 roku, zyskała popularność i grono wielbicieli, jednak premiera polskiego przekładu będzie miała miejsce dopiero we wrześniu. Od dawna chciałam ją przeczytać, by dowiedzieć się, o co tyle szumu. Byłam do niej bardzo pozytywnie nastawiona. I żałuję...
...że nie sięgnęłam po nią wcześniej.
10 sie 2014
[Sweet Thing] Naucz serce i umysł śpiewać razem
napisała
Unknown
You are your mother and your father. You are your experiences and your fears and the love you let yourself feel. You are your degree and your talent and your passion. You are your pain, your joy, and your fantasies. You are me and Sheil and Jenny and Will and every person that touches your soul... but most of all you are you, whoever you dream that to be
Kiedy wyjeżdżam gdzieś na wakacje, od kilku lat, zawsze zabieram ze sobą coś do czytania. Początkowo były to książki (prawie zawsze było ich za mało), teraz jest to kindle, którego w tym roku uzupełniałam o nowe ebooki, na jakieś 10 minut przed wyjazdem na lotnisko. Niestety, wyszło jak wyszło i dotarły tylko te z Amazona. Tak więc przez 6 dni, leżąc na leżaku przy basenie, z okularami przeciwsłonecznymi na nosie, łączyłam przyjemne z pożytecznym czytając po angielsku. Zaczęłam od Sweet Thing i choć oczekiwałam trochę więcej, to w gruncie rzeczy książka nie okazała się dnem.
Po niespodziewanej śmierci ojca, Mia Kelly przeprowadza się do Nowego Jorku, by zająć się jego kawiarnią, dopóki nie wymyśli, co dalej ze sobą zrobić. Przypadkowe spotkanie z pewnym urokliwym gitarzystą pozwala dostrzec, jak mogłoby wyglądać jej życie, gdyby poświęciła je muzyce. Kiedy Will staje się jej współlokatorem, a potem najlepszym przyjacielem, staje się jasne, że mogłoby z tego być coś więcej. Jednak nie jest to takie łatwe jak mogłoby się wydawać, bo Mia ma plan. Plan, który nie przewiduje złamanego serca przez faceta z gitarą, a stabilizację u boku statecznego, majętnego mężczyzny biznesu.
2 kwi 2014
marzec 2014
napisała
Unknown
Mało co przeraża mnie tak jak pająki. Chyba że jest to sprawdzian z historii. Albo z matmy. Ale coraz częściej brakuje mi czasu. I to jest straszne. Niedawno obchodziłam siedemnaste urodziny, a już jest Prima Aprilis. Naprawdę, nie wiem kiedy ten czas tak zleciał. I szczerze mówiąc, nie wiem co ja robiłam przez te 31 dni. Pomijając najbardziej oczywistą rzecz, czyli naukę.
Etykiety:
Podsumowanie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Layout by Tyler




