1 mar 2013

luty 2013

Miałam nadzieję, że luty pod względem ilości przeczytanych i zrecenzowanych książek wypadnie lepiej niż styczeń. Jednak, mimo dwutygodniowych ferii, nie udało mi się tego niestety osiągnąć. Jednakże, wierzę, że pomimo mojej nikłej aktywności nadal będziecie tu zaglądać. 
W zeszłym miesiącu zdołałam przeczytać tylko 2 książki - Kosogłos oraz Pandemonium. Co łącznie daje 752 strony, czyli średnio ok. 26 stron. Nie mogę jednogłośnie stwierdzić, która z nich spodobała mi się najbardziej, ponieważ w moim mniemaniu obie były genialne. Cieszę się z tego niezmiernie  nie lubię oceniać książek poniżej szóstki, piątki czy czwórki. Ale, w końcu, kto lubi?
Zrecenzowałam za to aż 1 książkę, czego nie mogę przeboleć. Miałam takie plany, że uda mi się napisać przynajmniej 2 recenzje, jednak co z tego wyszło sami widzicie. No, nic. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Obiecałabym marcową poprawę, lecz obawiam się, że nie uda mi się tego osiągnąć, z powodu natłoku nauki przed kwietniowymi egzaminami. Mimo to, wierzę, że od maja uda mi się moje recenzyjno-książkowe wyniki poprawić. Oraz, że nadal będziecie tu tłumnie zaglądać i komentować. Widząc nowe komentarze zaczynam szczerzyć się jak głupi do sera. Jak tak dalej pójdzie to zacznę się martwić o swoją psychikę.
W lutym odwiedziliście mnie 341 razy. Przy czym liczba komentarzy wyniosła 24. Strach się bać co to będzie w tym miesiącu.
To by było na tyle jeśli chodzi o podsumowanie ubiegłego miesiąca. Wyszło jak wyszło i choć nie jest najlepiej to zawsze mogło być gorzej. Do zobaczenia wkrótce. Może wreszcie uda mi się wyrobić  obiecanym terminem recenzji.

Layout by Tyler