
Zrecenzowałam za
to aż 1 książkę, czego nie mogę przeboleć. Miałam takie plany, że uda mi się
napisać przynajmniej 2 recenzje, jednak co z tego wyszło sami widzicie. No,
nic. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Obiecałabym marcową poprawę, lecz
obawiam się, że nie uda mi się tego osiągnąć, z powodu natłoku nauki przed
kwietniowymi egzaminami. Mimo to, wierzę, że od maja uda mi się moje
recenzyjno-książkowe wyniki poprawić. Oraz, że nadal będziecie tu tłumnie
zaglądać i komentować. Widząc nowe komentarze zaczynam szczerzyć się jak głupi
do sera. Jak tak dalej pójdzie to zacznę się martwić o swoją psychikę.
W lutym
odwiedziliście mnie 341 razy. Przy czym liczba komentarzy wyniosła 24. Strach
się bać co to będzie w tym miesiącu.
To by było na tyle jeśli chodzi o
podsumowanie ubiegłego miesiąca. Wyszło jak wyszło i choć nie jest najlepiej to
zawsze mogło być gorzej. Do zobaczenia wkrótce. Może wreszcie uda mi się
wyrobić obiecanym terminem recenzji.