Zacznę od środka. To kiedyś była sobie półka, gdzie stały moje ulubione książki. A pisząc kiedyś mam na myśli czasy, kiedy ilość książek, które miałam była równa może dwudziestu. Aktualnie, w większości, została opanowana przez wampiry. Na pierwszy rzut idą "Błękitnokrwiści" - seria, którą po mimo wydania już siódmego (i zarazem ostatniego) tomu nadal przyjemnie się czyta. "Dom Nocy" jest znośny, ale ciągnie się bez końca, a główna bohaterka z każdą kolejną częścią staje się coraz dziwniejsza i nieznośna."Pamiętniki Wampirów" autorstwa L.J. Smith nie są złe, ale serial jest lepszy. Do tych nienapisanych przez Smith się jeszcze nie dorwałam. "Pamiętnik Stefano" to cudo. "Świat nocy" bardzo przyjemnie się czyta i podoba mi się o wiele bardziej niż "Pamiętniki". "Wizje w mroku" czytałam tak dawno, że nie pamiętam nawet imienia głównej bohaterki, ale z tego co pamiętam to są dość fajne. Z "Tajemnym kręgiem" jest odwrotnie niż z "Pamiętnikami Wampirów" - książka o wiele lepsza od serialu. "Nieśmiertelni" są tacy sobie, ale jestem ciekawa jak się zakończą.
półka 1 cz. 1
półka 1 cz. 2
Tu znowu jest totalny miszmasz. Wampiry ("Czysta krew" jest nieco wybrakowana, bo pożyczyłam), wilkołaki, dżiny, nocni łowcy (brakuje tu czterech części "Darów Anioła", bo pożyczyłam i jeszcze nie dostałam z powrotem, eh... jak można tak wolno czytać?), dwie dystopie, podróże w czasie, anioły, czarownice oraz "Nevermore", które nie wiem gdzie przypasować. Moje uwielbienie zdobyły: "Saga księżycowa. Cinder", "Dotyk Julii", "Mechaniczny anioł" z "Mechanicznym księciem", "Akademia Wampirów" oraz "Księga Wszystkich Dusz" (jak "Powrót" zaczęłam wczoraj tak skończyłam dzisiaj, jak to dobrze mieć czas na książki...).
półka 3 cz. 1
półka 3 cz. 2
Na tej półce znajduje się najwięcej nieprzeczytanych książek. Na czele z "nowościami", które ostatnio do mnie przyszły. Wprawdzie "Igrzyska Śmierci" mam całe przeczytane to w ostatnie dwie książki z trylogii zaopatrzę się jak wyjdą w okładkach filmowych. "Rebelianta" kupiłam przez Julie i jej recenzję, niedobra ty ;) "Niezgodną" zaczęłam, ale nie skończyłam, bo chyba wzięłam się za lekturę. "Krąg" też zaczęłam, ale przeczytałam więcej niż "Niezgodnej", lecz porzuciłam na rzecz innej książki i to chyba też była lektura. "Nigdy i na zawsze" jest jedyną książką, której nie kupiłam. Dostałam ją od Stray na urodzinki. "Sagę z Mercy Falls" dorwałam w empiku w Katowicach i sprezentowałam sobie jako prezent urodzinowy.
półka 4
No i ostatnia półeczka, na której mieszczą się książki, które nigdzie indziej się nie zmieściły. Większość mnie nie zachwyciła, więc nie jest warta stania obok lepszych książek. Sparksa kupiłam w Biedronce jako prezent walentynkowy od taty (o którym on nie wie do tej pory...). Są tu jeszcze "Bitwy, które zmieniły świat", ale one były dołączone do "Focusa" i jakimś dziwnym trafem trafiły do mnie oraz książka Nory Roberts, która powinna znaleźć się u mamy, a nie u mnie.
No i to by było na tyle. Gdyby nie piękna pogoda i to, że musiałam poukładać książki, które do mnie przyszły (nie mogłam się powstrzymać i z okazji dnia książki kupiłam ich 14), to pewnie moja biblioteczka przez jakiś czas by tu nie zawitała. Wprawdzie przy układaniu i robieniu zdjęć się namęczyłam, bo nie wiedziałam jak je ułożyć, żeby było je widać. Ale jakoś mi się to udało ;)
Tradycyjnie żegnam was piosenką, a raczej dwoma, bo nie potrafiłam się na jedną zdecydować. Różnią się od siebie strasznie, ale to nie moja wina, że się uzależniłam ;D