Tym razem mam dla Was coś całkiem innego. Cykl, na którego pomysł wpadłam jakiś czas temu, i którego pierwszej odsłonie udało się zaistnieć. Jestę blogerę to spotkania, rozmowy o wszystkim i o niczym, z osobami, które z pisaniem mają dużo wspólnego. Pewnie niektóre z nich są Wam znane, ale nie wszyscy znają je od bardziej prywatnej strony. Dzisiaj daję Wam możliwość poznać jedną z takich osób. Mam nadzieję, że cykl przypadnie Wam do gustu i druga odsłona pojawi się już za niedługo. Na pierwszy ogień idzie Julia, Julie Wellings z More Julie. Enjoy :)
28 lis 2013
Jestę blogerę: Julie Wellings
napisała
Unknown
Tym razem mam dla Was coś całkiem innego. Cykl, na którego pomysł wpadłam jakiś czas temu, i którego pierwszej odsłonie udało się zaistnieć. Jestę blogerę to spotkania, rozmowy o wszystkim i o niczym, z osobami, które z pisaniem mają dużo wspólnego. Pewnie niektóre z nich są Wam znane, ale nie wszyscy znają je od bardziej prywatnej strony. Dzisiaj daję Wam możliwość poznać jedną z takich osób. Mam nadzieję, że cykl przypadnie Wam do gustu i druga odsłona pojawi się już za niedługo. Na pierwszy ogień idzie Julia, Julie Wellings z More Julie. Enjoy :)
Etykiety:
Jestę blogerę
3 lis 2013
Targi Książki w Krakowie 2013
napisała
Unknown
Targi Książki są chyba najbardziej obleganym wydarzeniem przez miłośników literatury. Jest to jedyna okazja w roku, aby poznać osobiście blogerów, z którymi miało się styczność jedynie przez internet, porozmawiać z wydawcami, spotkać się z ulubionymi autorami i zdobyć ich autografy oraz obłowić się książkami w promocyjnych cenach. Targi Książki to właśnie jeden z rajów na Ziemi. To dla książkoholików jak monopolowy dla alkoholików - jak to idealnie ujęła Stray.
Etykiety:
Targi Książki w Krakowie
2 lis 2013
październik 2013
napisała
Unknown
Październik uważam za nie najgorszy., ale też nie najlepszy. W sumie - gorszy niż lepszy. Szkoła mnie dobija, dlatego statystyki październikowe są jakie są. Ale byłam na Targach Książki w Krakowie. Było GENIALNIE. I tylko to mnie pociesza.
Udało mi się przeczytać aż trzy książki. Mistrza i Małgorzatę (tylko dlatego, że jest to lektura), Coldplay. Otwórz oczy oraz zdobycz targową - Kocham Nowy Jork. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak mało przeczytałam. Jak tak dalej pójdzie, to chyba nie wytrzymam nerwowo. Daje to 1064 strony, czyli ok. 34 dziennie. Zaczęłam World War Z. Jestem gdzieś w połowie i może zdołam ją skończyć w listopadzie. Niestety jest zbyt ciężka, więc nie chce mi się jej nosić, żeby poczytać w autobusie. Jakimś cudem opublikowałam trzy posty: stosik i dwie recenzje - Fire Within Birdy (moja pierwsza recenzja płyty, wyszła chyba sensownie) oraz Coldplay. Otwórz oczy. Jest to niezwykłe osiągnięcie, bo miałam tyle do zrobienia, że na czytanie czas miałam jedynie przed wyjściem na autobus. Nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio sobotę spędziłam w domu.
Etykiety:
Podsumowanie
31 paź 2013
Coldplay. Otwórz oczy - Marcin Babko
napisała
Unknown
Jednym z największych problemów Chrisa jest strach przed utratą
włosów. „Moje piosenki nie
mówią o wojnie i pokoju. Wszystkie opowiadają o wątpliwościach
łysiejącej gwiazdy rocka.”
Naprawdę rzadko sięgam po biografie. Z reguły moje zdobywanie
wiedzy na temat jakiegoś aktora, piosenkarza czy zespołu ogranicza
się do przeczytania kilku informacji na Wikipedii, która
niekoniecznie jest zaufanym i wyczerpującym źródłem informacji.
Jednak ostatnio postanowiłam coś zmienić (skłoniła mnie do tego konieczność zrecenzowania czegoś na WOK), więc sięgnęłam po dzieje
jednego z najbardziej znanych i lubianych zespołów – Coldplay.
27 paź 2013
And I can see by your smile that you're glowing inside out
napisała
Unknown
We'd remember tonight
For the rest of our lives
Nie wszystkim debiutującym za granicą artystom udaje się "przeniknąć" na polski rynek muzyczny. A nawet jeśli, to zapoznajemy się z ich twórczością dopiero po roku, w porywach do kilku lat. Czasem jednak zdarzają się perełki, które, szczęśliwym trafem, umiejętnie przedzierają się przez tłum osób piosenkarzopodobnych śpiewających o gwizdaniu. I mimo że nie zawsze docierają na szczyt wszystkich możliwych top list, to udaje im się podbić serca części ludzkości. Jedną z takich perełek jest właśnie Birdy. Jasmine van den Bogaerde, bo tak naprawdę nazywa się ta siedemnastoletnia Angielka, zaczynała w 2011 roku jak większość artystów na początku ich karier, od jednej z podstawowej rzeczy – coverów. I nie chodzi tu tylko o filmiki na YouTube, a o całą płytę. Od tamtego czasu minęły już dwa lata, a wciąż mało rozpoznawalna w Polsce Birdy powraca z nową płytą – Fire Within.
1 paź 2013
Łatwiej jest mieć kilka własnych książek niż jedno własne zdanie
napisała
Unknown
Wrzesień to chyba jeden z najmniej lubianych miesięcy. Zaczyna się szkoła = olimpiady, kartkówki, sprawdziany, odpowiedzi ustne oraz wszelkie inne metody sprawdzania naszej wiedzy, które niekoniecznie dobrze wychodzą, nawet jeśli się uczyło. Zapomniałam o najważniejszym, zaczyna się jesień. Normalnie miałabym to gdzieś, jednak odkąd codziennie dojeżdżam autobusem do szkoły, dziesięć stopni (zakładam, że dziesięć, nie patrzę rano na termometr) w plusie o godzinie szóstej rano i marznięcie na przystanku naprawdę nie jest niczym przyjemnym. Ale jest druga strona, bardziej pozytywna - coraz więcej ciekawych książek i filmów ma swoje premiery. Liczę na to, że ta jesień (a potem zima, ale to dopiero potem) nie będzie zła.
Etykiety:
Stosik
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Layout by Tyler
