Tak to już ze mną jest, że pod choinką zawsze znajduję książki. Odkąd tylko zaczęłam nałogowo czytać, czyli już gdzieś od dobrych kilku lat. Nic nowego, by się wydawało. Niby tak, ale sama je wybieram, a mama, tfu, aniołek, za nie płaci. Wszystko fajnie, a potem się dziwię, że nie mam, gdzie tych książek składować. To wszystko wina wydawców (na kogoś trzeba zwalić) - wydają same dobre i intrygujące książki, a ja nie mogę się powstrzymać od ich kupowania. Ale mam dobre serce i Stray również z tego korzysta, i moja mama (tak, moja mama czyta moje książki, dokarmiam ją teraz Śliweczką), i moje znajome.
4 sty 2014
1 sty 2014
Podsumowanie 2013 roku
napisała
Unknown
Ubiegły rok może nie należał do najlepszych, ale do najgorszych też nie. Mam naprawdę kilka wspaniałych wspomnień, które warto zachować w pamięci jak najdłużej. Dla mnie był to rok dość przełomowy - skończyłam gimnazjum, dostałam się do tego liceum, co chciałam i choć może nie jest zbyt łatwo, ale jakoś daję radę. Ale wystarczy o szkole, przejdę do bardziej przyjemnych rzeczy.
Etykiety:
Podsumowanie
1 gru 2013
listopad 2013
napisała
Unknown
Listopad jakoś strasznie szybko się skończył. W sumie to nie był on zbyt przyjemny i cieszę się, że już się skończył. Napadało trochę śniegu, jest zimno, autobus mi nie przyjechał, moje oceny to po prostu porażka, a do tego czytam lekturę, która jest na jutro, a nie jestem nawet w połowie. Tak więc liczę na to, że grudzień okaże się dla mnie bardziej łaskawy.
Ubiegły miesiąc nie był zbyt bogaty ani w posty, ani w przeczytane książki. Pojawiła się relacja z Targów Książki w Krakowie oraz pierwsza odsłona Jestę blogerę, czyli rozmowa z Julią Wellings. Bardzo jest mi miło, że nowy cykl się spodobał i że czekacie na kolejny wywiad. Część pytań już jest wymyślona, więc myślę, że powinien pojawić się on jeszcze w grudniu. Co do przeczytanych pozycji. W końcu dorwałam się do Gwiazd Naszych Wina, które czekały na swoją kolej nie wiem jak długo. Czasu żniw nie planowałam kupować, noale w związku z promocją na publio.pl, zamiast czytać lekturę, czytałam powieść Samanthy Shannon. Powinnam czuć skruchę, ale nie potrafię.
Etykiety:
Podsumowanie
28 lis 2013
Jestę blogerę: Julie Wellings
napisała
Unknown
Tym razem mam dla Was coś całkiem innego. Cykl, na którego pomysł wpadłam jakiś czas temu, i którego pierwszej odsłonie udało się zaistnieć. Jestę blogerę to spotkania, rozmowy o wszystkim i o niczym, z osobami, które z pisaniem mają dużo wspólnego. Pewnie niektóre z nich są Wam znane, ale nie wszyscy znają je od bardziej prywatnej strony. Dzisiaj daję Wam możliwość poznać jedną z takich osób. Mam nadzieję, że cykl przypadnie Wam do gustu i druga odsłona pojawi się już za niedługo. Na pierwszy ogień idzie Julia, Julie Wellings z More Julie. Enjoy :)
Etykiety:
Jestę blogerę
3 lis 2013
Targi Książki w Krakowie 2013
napisała
Unknown
Targi Książki są chyba najbardziej obleganym wydarzeniem przez miłośników literatury. Jest to jedyna okazja w roku, aby poznać osobiście blogerów, z którymi miało się styczność jedynie przez internet, porozmawiać z wydawcami, spotkać się z ulubionymi autorami i zdobyć ich autografy oraz obłowić się książkami w promocyjnych cenach. Targi Książki to właśnie jeden z rajów na Ziemi. To dla książkoholików jak monopolowy dla alkoholików - jak to idealnie ujęła Stray.
Etykiety:
Targi Książki w Krakowie
2 lis 2013
październik 2013
napisała
Unknown
Październik uważam za nie najgorszy., ale też nie najlepszy. W sumie - gorszy niż lepszy. Szkoła mnie dobija, dlatego statystyki październikowe są jakie są. Ale byłam na Targach Książki w Krakowie. Było GENIALNIE. I tylko to mnie pociesza.
Udało mi się przeczytać aż trzy książki. Mistrza i Małgorzatę (tylko dlatego, że jest to lektura), Coldplay. Otwórz oczy oraz zdobycz targową - Kocham Nowy Jork. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak mało przeczytałam. Jak tak dalej pójdzie, to chyba nie wytrzymam nerwowo. Daje to 1064 strony, czyli ok. 34 dziennie. Zaczęłam World War Z. Jestem gdzieś w połowie i może zdołam ją skończyć w listopadzie. Niestety jest zbyt ciężka, więc nie chce mi się jej nosić, żeby poczytać w autobusie. Jakimś cudem opublikowałam trzy posty: stosik i dwie recenzje - Fire Within Birdy (moja pierwsza recenzja płyty, wyszła chyba sensownie) oraz Coldplay. Otwórz oczy. Jest to niezwykłe osiągnięcie, bo miałam tyle do zrobienia, że na czytanie czas miałam jedynie przed wyjściem na autobus. Nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio sobotę spędziłam w domu.
Etykiety:
Podsumowanie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Layout by Tyler
